Przy pomocy akrylu możemy wystylizować paznokcie na naturalnej płytce, na tipsie oraz przy pomocy formy. Paznokcie akrylowe są bardzo twarde i trwałe, przez co są idealną metodą na wykonanie przeróżnych kształtów paznokcia (np. szpic lub piramida) .
Co potrzebujemy?
- Puder akrylowy klasyczny przezroczysty
- Liquid
- Primer w pędzelku
- Preparat antybakteryjny w pędzelku
- Pędzelek do akrylu 6LN
- Szklane naczynko na liquid
- Blok do matowienia paznokci
- Pilniki do paznokci: banan 100/180 i prosty 100/180
- Pędzel do pyłu
- Polerka
Metodyka wykonania zabiegu
- Przelewamy odrobinę Liquidu do szklanego naczynka.
- Oczyszczamy płytkę paznokcia przy pomocy pędzla do pyłu.
- Nanosimy preparat antybakteryjny na płytkę paznokcia (jeśli stylizacja dokonywana jest na tipsie – nie nakładamy preparatu na tips) oraz skórki wokół paznokci. Czekamy aż wyschnie.
- Nakłdamy Primer na całą długość i szerokość paznokcia w celu lepszego przyczepu masy akrylowej do płytki paznokcia. Czekamy aż wyschnie.
- Moczymy pędzelek do akrylu w Liquidzie
-
Zanurzamy czubek pędzelka w proszku akrylowym. Czekamy chwilę aż utworzy się tzw. "kulka" i wyciągamy. Wielkość kulki decyduje o miejscu ułożenia jej na paznokciu:
- Duża kulka – nakładamy ją na wolny brzeg paznokcia.
- Średnia kulka – nakładamy ją, aby utworzyć "krzywą C" – lekka wypukłość pośrodku paznokcia.
- Mała kulka – do nakładania wokół wału paznokciowego.
- Tworzymy dużą kulkę oraz nakładamy ją na wolny brzeg paznokcia. Lekko uciskając rozprowadzamy ją na boki i wygładzamy.
- Tworzymy średnią kulkę oraz nakładamy ją na środku paznokcia. Rozprowadzamy po całej szerokości i tworzymy wypukłą "krzywą C".
- Tworzymy mała kulkę oraz nakładamy ją przy wale paznokciowym, uważając aby masa akrylowa nie przylegała do skórek wokół paznokcia.
-
Modelujemy paznokieć przy pomocy pilników:
- Prosty – do modelowania krawędzi paznokci.
- Banan – do modelowania powierzchni paznokci.
- Wygładzamy powierzchnię paznokcia blokiem do paznokci.
- Polerujemy powierzchnię paznokcia przy pomocy polerki.
- Malujemy paznokcie.
Patrycja
30. marca 2011 o 19:51Fajny artykuł.